Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
Październik 19, 2018, 21:24:15

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane

Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Strony: [1] Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Linia frontu I ws okolice Radomia.  (Przeczytany 14791 razy)
CzarnyFranek
Sierżant
**

Pomógł 2
Offline Offline

Wiadomości: 43


Darz Dół!


: Październik 19, 2013, 12:57:37

Witam serdecznie
poszukuję informacji na temat lini frontu na zachód od radomia. Ustabilizowała się na miesiąc  po operacji gorlickiej. Jest zaznaczona na mapach poglądowych z tej operacji na wikipedii, oraz na mapach działan Legionów Polskich. Podejrzewam że to własnie częsć tych pozycji jest zaznaczona na mapach KdWR, w okolicach wsi Oblas, Jaszowice, Garno. Posiadam jeszcze kilka innych informacji którymi chętnie się wymienie żeby stworzyć spójną całosć.
Darz dół.
Zapisane

CzarnyFranek
artur1960
Strzelec
*

Pomógł 0
Offline Offline

Wiadomości: 2


Odpowiedz #1 : Luty 10, 2015, 20:08:25

Jakas większa potyczka była w okolicy miejscowości Kowala ponieważ w pobliskim lesie w miejscowości Tomaszów jest dość spory cmentarz 1 wojenny.
Zapisane
jacek0846
Młodszy chorąży
***

Pomógł 0
Offline Offline

Wiadomości: 62


Odpowiedz #2 : Marzec 02, 2015, 08:25:06

Witam serdecznie
poszukuję informacji na temat lini frontu na zachód od radomia. Ustabilizowała się na miesiąc  po operacji gorlickiej. Jest zaznaczona na mapach poglądowych z tej operacji na wikipedii, oraz na mapach działan Legionów Polskich. Podejrzewam że to własnie częsć tych pozycji jest zaznaczona na mapach KdWR, w okolicach wsi Oblas, Jaszowice, Garno. Posiadam jeszcze kilka innych informacji którymi chętnie się wymienie żeby stworzyć spójną całosć.
Darz dół.

A tereny miejscowości Osiny - Pakosław - Iłża.

,,Bitwa pod Pakosławem[edytuj]
 Skocz do: nawigacja, szukaj

Bitwa pod Pakosławem – chrzest bojowy Legionu Puławskiego stoczony w nocy 19/20 maja 1915 roku pod Pakosławem w rejonie Iłży podczas odwrotu wojsk rosyjskich w czasie I wojny światowej.

Sformowany z inicjatywy Komitetu Narodowego Polskiego, w składzie wojsk rosyjskich, w styczniu 1915 r. Legion Puławski, walczył w składzie Korpusu Grenadierów Moskiewskich. W marcu 1915 r. Legion liczył ok. 1000 żołnierzy i oficerów. Po ruszeniu ofensywy Państw Centralnych i odwrotu wojsk rosyjskich 18 maja Legion znalazł sie w Krzyżanowicach, 3 km na północ od Iłży. Wzdłuż wschodnich brzegów błot pakosławskich od Michałowa i dalej do Pakosławia rozciągał się przedni skraj obrony rosyjskiej. Od połowy maja niemieckie oddziały Landwehry próbowały bez skutku zepchnąć oddziały rosyjskie z dogodnej do obrony rubieży. Ci kontratakowali i odrzucali Niemców. Polacy w tych walkach byli dwukrotnie wprowadzani do działań bojowych. Pierwszy raz w nocy 19/20 maja pod Pakosławiem, drugi raz 15 czerwca pod Michałowem.

W nocy z 19 na 20 maja Legion Puławski otrzymał rozkaz nocnego marszu przez "pakosławskie błota" w kierunku pozycji niemieckich. Żołnierze zmuszeni zostali do pozostawienia na pozycjach rzeczy osobistych, chlebaków (sucharek), menażek oraz wszystkiego co podczas przemarszu mogło zdradzić pozycję. Żołnierze otrzymali kategoryczny zakaz palenia machorki w trakcie przeprawy i jakichkolwiek rozmów. Teren bagien był trudny i niebezpieczny,trzęsawiska oraz doły po wydobyciu torfu były śmiertelnymi pułapkami. Ok. godz 21 zaczęły posuwać się kompanie przez trzęsawiska. Zbliżywszy się na odległość kilkudziesięciu kroków do niemieckich okopów legioniści poderwali się do szturmu. Straty były znaczne, zwiększone używaniem przez Niemców kul eksplodujących (dum-dum). Dwa przednie plutony, przebyły bez strzału druty kolczaste i uderzyły na bagnety, zdobywając pobliski odcinek okopów. Ubłoceni i przemoczeni Polacy po krótkiej wymianie ognia wtargnęli w niemieckie transzeje rozpoczynając starcie na bagnety. Padł dowódca, a plutony straciły trzy czwarte swego stanu i wycofały się. Wówczas ppłk. Antoni Reutt i poprowadził do boju 4 kompanię. Czterokrotne ataki załamały się z wielkimi stratami, podczas gdy Niemcy podsyłali posiłki . Widząc, beznadziejność dalszej walki dowódca Legionu, wydał rozkaz do odwrotu, lecz żołnierze, zagrzani bojem, pałając pragnieniem zwycięstwa, prosili i aby raczej pozwolono im umrzeć. Wreszcie zaczęli się wycofywać pod ogniem nieprzyjaciela. W boju tym straty wynosiły: 42 zabitych, 60 rannych i 11 przepadłych bez wieści, z czterystu dziewięćdziesięciu trzech żołnierzy, którzy wyruszyli wieczorem do natarcia. W bitwie ranny został dowódca Legionu Antoni Reutt. Dzielnie spisali się sanitariusze i telefoniści, okupując swe poświęcenie ofiarą z 4 zabitych. Legion Puławski po boju pod Pakosławiem został wycofany do drugiego rzutu i ześrodkował się w rejonie Krzyżanowic i Starosiedlic, gdzie realizował zadania szkoleniowe. Po doświadczeniach walk pod Pakosławiem i szkoleniu stał się doświadczonym pododdziałem frontowym.

Po walkach w rejonie Pakosławia front pod Iłżą zamarł na prawie miesiąc. Zaczęła się wojna pozycyjna. Żołnierzy przygotowywali sieci okopów strzeleckich, okrywanie ich drewnem i workami z piaskiem. Na przedpolu powstawał gąszcz nieprzebytych zapór z drutu kolczastego, poprzeplatanych licznymi minami pułapkami. Na tyłach budowano schrony i ukrycia na sprzęt, artylerię i mieszkalne dla ludzi.

W połowie czerwca, w czasie zmiany w obronie jednostek rosyjskich w rejonie Michałowa i Pakosławia, dowództwo brygady strzeleckiej postanowiło użyć części Legionu do ubezpieczenia tego działania. Dokonano tego jednak we wschodnim stylu, nie licząc się ze stratami. 15 czerwca 1915 roku płk Jan Rządkowski otrzymał rozkaz obsadzenia rosyjskiej linii obronnej pomiędzy Michałowem a Pakosławiem. Ponieważ Legionistom nie pozostawiono czasu na przygotowanie się do działań, dowódca Legionu zarządził alarm czwartej kompanii kpt. Witolda Komierowskiego rozlokowanej najbliżej Michałowa w Starosiedlicach. Pod nieobecność jej dowódcy kompanię tę poprowadził w kierunku rosyjskich okopów chor. Rafał Sołtan. W obronie rosyjskiej między Michałowem a Pakosławem panowało olbrzymi nieład. Niemcy po rozpoznaniu ruchu wojska na pierwszej linii najpierw otworzyli gwałtowny ogień karabinowy, a następnie z dział i moździerzy. Obawiano się, że przeciwnik wykorzysta to zamieszanie do uderzenia. Zajmowanie pozycji przed rosyjskimi zaporami trwało około pół godziny, po których nieprzyjacielscy żołnierze przeszli do natarcia czołgając się ze stalowymi tarczami. Polacy nie cofnęli się jednak i doszło do wielogodzinnej wymiany ognia na bardzo bliskich odległościach. W takich warunkach walki ogniowej czwarta kompania Sołtana przetrwała prawie 18 godzin. Już wydawało się, te zginą wszyscy. W końcu pomoc zorganizował dowódca Legionu Puławskiego płk Rządkowski, który siłami rosyjskiego batalionu strzelców oraz półkompanii Legionów wykonał kontratak na prawe skrzydło nacierających Niemców. Gwałtownie wykonane uderzenie spowodowało starcia na bagnety. Niemcy po ataku na bagnety wycofali się pozostawiając na przedpolu 26 stalowych tarcz, które później zostały wykorzystane przez Legion Puławski. Jeszcze przez około 2 tygodnie po walkach pod Michałowem Legion Puławski pozostawał w rejonie Krzyżanawie i Starosiedlic. Pod koniec czerwca front pod Iłżą został przełamany i wojska rosyjskie zostały zmuszone do wycofania się. Początkowo odbywało się to w krwawych walkach odwrotowych, a później nabrało cech ucieczki.

Wkrótce Legion dopełniony został 800 legionistami z II Legionu. Po pełnej chwały bitwie pakosławskiej i po następnych, które odbyły się: 20 sierpnia pod Nurcem i 10 września pod Zelwą, w Legionie zostało 100 żołnierzy. Inni zginęli lub zostali ranni. Walki nie oszczędzały też oficerów, nie było ani jednego, który nie byłby ranny. Wspaniała bohaterska postawa żołnierzy Legionu otworzyła narodowi polskiemu drogę do niepodległości. Legion rozwiązano w połowie października, a żołnierzy wcielono do Brygady Strzelców Polskich. Z dwóch szwadronów ułanów sformowano początkowo dywizjon ułanów, a następnie 1 Pułk Ułanów Polskich

W latach dwudziestych XX wieku prochy poległych żołnierzy Legionu Puławskiego zebrano z pól bitewnych i pochowano we wspólnej mogile w pobliżu majątku Pakosław. W Pakosławiu postawiono pomnik Legionu Puławskiego.

Walki pod Pakosławem zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, napisem na jednej z tablic, w okresie II RP i po 1990 "PAKOSŁAW 19-20 V 1915".''
Zapisane
Hajot
Starszy chorąży
***

Pomógł 3
Offline Offline

Wiadomości: 99



Odpowiedz #3 : Marzec 02, 2015, 09:54:07

Akurat mam "ogarnięty" ten teren. Pakosław, Iłża, Budki Skaryszewskie, Kowala, Ruda, Lipsko.
Smutna sprawa, jeżeli chodzi o fronty, bo każda wojna i większe powstanie ogarniało te okolice w sposób szczególny. Jest nawet w Pakosławiu pomnik który nosi ślady 2 wojen i powstania.
Cmentarze I wojenne to nie jedynie Kowala, lecz także Ruda Wielka. Przy Pakosławiu są tez mogiły napoleońskie.

Rzekomo walki z tego frontu rozciągały się po Bujak i Budki Skaryszewskie.
Zapisane

http://krajowytransport.pl/ tutaj szukam transportu i busów.
jacek0846
Młodszy chorąży
***

Pomógł 0
Offline Offline

Wiadomości: 62


Odpowiedz #4 : Marzec 03, 2015, 22:25:31

Akurat mam "ogarnięty" ten teren. Pakosław, Iłża, Budki Skaryszewskie, Kowala, Ruda, Lipsko.
Smutna sprawa, jeżeli chodzi o fronty, bo każda wojna i większe powstanie ogarniało te okolice w sposób szczególny. Jest nawet w Pakosławiu pomnik który nosi ślady 2 wojen i powstania.
Cmentarze I wojenne to nie jedynie Kowala, lecz także Ruda Wielka. Przy Pakosławiu są tez mogiły napoleońskie.

Rzekomo walki z tego frontu rozciągały się po Bujak i Budki Skaryszewskie.

Jadąc od Radomia do Przysuchy,tuż za Zbożenną po lewej stronie jest las który się ciągnie aż do wioski Młyny.
Na skraju tego lasu znajdziesz okopy z pierwszej wojny światowej. Wiem też o bitwie stoczonej  w pierwszą wojnę światową na polach między wioskami Rudno a Wymysłowem.Wojsko Austryjackie próbowało się przedrzeć w stronę wioski Bolęcin.
Zapisane
xexe
Gość
Odpowiedz #5 : Marzec 11, 2015, 19:55:36

jacek - okopy są, fajnie zachowane widoczne, można się przejść na spacer i obejrzeć (krzaków co nie miara ale fajnie zachowane) a w sezonie grzybowym prawdziwków sporo Uśmiech
Oprócz tego "cisza" Uśmiech

Zapisane
jacek0846
Młodszy chorąży
***

Pomógł 0
Offline Offline

Wiadomości: 62


Odpowiedz #6 : Marzec 30, 2015, 14:12:23

jacek - okopy są, fajnie zachowane widoczne, można się przejść na spacer i obejrzeć (krzaków co nie miara ale fajnie zachowane) a w sezonie grzybowym prawdziwków sporo Uśmiech
Oprócz tego "cisza" Uśmiech



Jeżeli znasz tą okolicę to jeszcze jest jedna ciekawostka w tym terenie. Między drogą biegnącą od Przysuchy   do Radomia a drogą biegnącą od Przysuchy  do Szydłowca znajdują się podmokłe  łąki.Zaczynają się od miejskiego targu w Przysusze aż po las koło Zbożenny oraz w stronę Młynów. Na tym terenie możesz odnaleźć grodzisko które tak jak to w Woli Kuraszowej koło Rzucowa strzegło kasztelani Żarnowskiej chociaż w historii Przysuchy nie jest wymieniony to grodziszcze.

Pierwsze ślady osadnictwa na ziemi przysuskiej pochodzą z epoki neolitu, wtedy zaczęły osiedlać się tutaj niewielkie grupy plemion. Około VI wieku pojawili się Słowianie, po których zostały ślady sanktuarium poświęconego bóstwom przyrody na górze "Gródek Leśny", niedaleko Przysuchy.

Dawne ziemie naszego powiatu należały do kasztelani żarnowskiej i skrzyńskiej w prowincji łęczycko-sieradzkiej, obie leżały w granicach biskupstwa gnieźnieńskiego. Po podziale dzielnicowym w XII wieku znalazły się w prowincji sandomierskiej. Kasztelania skrzyńska wraz z grodem w Skrzynnie nadana została Piotrowi Duninowi herbu Łabędź, jako kasztelanowi sprawującemu władzę sądowniczą, administracyjną i wojskową w podległym mu okręgu. Pozostałe grody, jak np.: w Goździkowie, Krajowie czy Rzucowie pełniły funkcje strażnic oraz siedzib rycerskich np: w Klwowie czy Wistce. Krajów pełnił również funkcję komory celnej na drodze ze Skrzyńska w kierunku północnym od Pilicy. W epoce renesansu wzniesiono dwór obronny w Żukowie, także przez ród Łabędziów, z którego wywodzi się Mszczuj ze Skrzynna, dworzanin królowej Zofii. Jak głosi legenda, pokonał i uśmiercił Ulricha von Jungingena, wielkiego mistrza krzyżackiego, w bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku. Stopniowo kasztelanie traciły znaczenie na rzecz powiatów, których utworzenie dokonało się w rezultacie organizacji sądów ziemskich ze starostą na czele. Kasztelania skrzyńska znalazła się w powiecie radomskim. W 1409 roku z polecenia króla Władysława Jagiełły, Dobrogost Czarny z Odrzywołu, ówczesny starosta radomski, rozpoczął budowę mostu łyżwowego (obecna nazwa pontonowy), po którym przeszły wojska Jagiełły przez Wisłę, udając się na wojnę z Zakonem. Za liczne zasługi otrzymał prawa miejskie dla Odrzywołu w 1418 roku. W tym okresie prawa miejskie miały już Skrzynno i Klwów a następnie w 1455 otrzymał je także Gielniów. Prócz szlachetnych przodków miał nasz region i takich, którzy go sławili w trochę mniej szlachetny sposób. Należała do nich, wywodząca się z Łabędziów, Barbara Rusinowska zwana "łotrzynią jezdną", czyli rozbójnicą grasującą na czele konnej bandy. Blisko 20 lat szerzyła postrach, nim ją stracono w 1505 roku w Radomiu w czasie obrad sejmu, na którym uchwalono konstytucję Nihil Nowi oraz wydano "Statut Łaski" – czyli pierwszy zbiór ustaw państwa polskiego.

Historia obecnej siedziby władz powiatu – Przysuchy, datuje się na XV wiek, W XVI wieku znajdowała się tutaj kuźnica z kołem wodnym, a w okolicy mieszkało wielu komorników, zagrodników i rzemieślników. W 1710 roku Antoni Czermiński (kasztelan małogoski) założył osadę rzemieślniczą na osiedlach zwanych Rogowskim i Mączyńskim. W najbliższej okolicy Przysuchy, stanowiącej ośrodek rozległej, lesistej włości magnackiej, właściciel Jan Dembiński (starosta wolbromski) założył w 1739 roku młyn, papiernię i kuźnicę. Prawa miejskie otrzymała Przysucha w 1745 roku z rąk króla Augusta III. W miasteczku osiedliła się ludność trzech narodowości z wyraźnym podziałem dzielnic skupionych wokół oddzielnych rynków - polskiego, żydowskiego i niemieckiego, gdzie mieszkali rzemieślnicy różnych narodowości sprowadzani do okolicznych zakładów metalurgicznych.

Rynek polski - zwany Urszulinem, w jego centrum wzniesiono kościół rzymskokatolicki ufundowany przez Urszulę Dembińską. Również tutaj urodził się Oskar Kolberg w 1814 roku, przyszły etnograf , folklorysta i kompozytor. Rynek niemiecki - z "kirchą", pastorem, szkołą i cmentarzem oraz rynek żydowski - z synagogą, łaźnią i szkołą wyznaniową. W tym czasie Przysucha była największym na zachód od Wisły ośrodkiem chasydyzmu. Przyczynili się do tego dwaj cadycy Jakow Icchak Rabinowicz zwany Świętym Żydem i od 1815 roku jego następca Symcha Bunin Bunchard.

Od roku 1777 działały w okolicy Przysuchy wielki piec, 4 fryszerki, rurarnia, szabelnia, tartak, a z dawniejszych zakładów papiernia i młyny. Ludność częściowo zatrudniona była w kopalniach rudy żelaza, a rzemieślnicy pracowali dla przemysłu zbrojeniowego.

Rejon nasz pod koniec XVIII wieku należał do Staropolskiego Zagłębia, które przed powstaniem listopadowym było największym okręgiem przemysłowym Królestwa Polskiego. W latach świetności, ludność Gielniowa i Klwowa zajmowała się produkcją przedniego piwa, eksploatacją piaskowca, produkcją osełek i brusów oraz kowalstwem. Wytwarzano również broń sieczną, palną i amunicję artyleryjską. Pracowały zakłady budujące karety i kolaski.   
Zapisane
poginho1
Rekrut
*

Pomógł 0
Offline Offline

Wiadomości: 1


Odpowiedz #7 : Styczeń 30, 2016, 13:18:58

Akurat mam "ogarnięty" ten teren. Pakosław, Iłża, Budki Skaryszewskie, Kowala, Ruda, Lipsko.
Smutna sprawa, jeżeli chodzi o fronty, bo każda wojna i większe powstanie ogarniało te okolice w sposób szczególny. Jest nawet w Pakosławiu pomnik który nosi ślady 2 wojen i powstania.
Cmentarze I wojenne to nie jedynie Kowala, lecz także Ruda Wielka. Przy Pakosławiu są tez mogiły napoleońskie.

Rzekomo walki z tego frontu rozciągały się po Bujak i Budki Skaryszewskie.

Chciałbyś podzielić się informacjami co do okolic Kowali? Pochodzę stamtąd i ostatnio zacząłem "odkrywać" okolice. Chodząc po okolicznych lasach można znaleźć wiele pozostałości po okopach. Masz może jakieś mapy, spisane opowieści?
Zapisane
pavelock
MFE detektorysci.pl
Pułkownik
***

Pomógł 51
Offline Offline

Wiadomości: 1423


prawdziwy patriota zna historię własnego kraju


Odpowiedz #8 : Luty 06, 2016, 08:01:15

"Bitwa pod Pakosławem – chrzest bojowy Legionu Puławskiego stoczony w nocy 19/20 maja 1915 roku pod Pakosławem w rejonie Iłży podczas odwrotu wojsk rosyjskich w czasie I wojny światowej"

Mała  poprawka jeśli chodzi  o  chrzest  bojowy  tego  Legionu  . Pierwsza  potyczka  stoczona  została  pod  Fałkowem , a  dokładnie  między  Wyszyną  Fałkowską  a  Zbójnem .
Zapisane

prawdziwy patriota zna historię  własnego kraju
Maryjusz
Strzelec
*

Pomógł 0
Offline Offline

Wiadomości: 4


Odpowiedz #9 : Maj 05, 2016, 11:55:18

Za wolanowem jest wjazd na drogę z płyt betonowych, dzieła niemców. Tam wzdłuż jej była podobno fabryka i jakiś obóz. Pozostałości po nich porozwalali chłopy. Są tam kanały wzdłuż tej drogi z płyt, są zalane wodą, trudno jest poznać prawdziwą historię tego miejsca. Jest bunkier na końcu tej drogi ale zrobili z niego śmietnisko.
Zapisane
CzarnyFranek
Sierżant
**

Pomógł 2
Offline Offline

Wiadomości: 43


Darz Dół!


Odpowiedz #10 : Lipiec 06, 2016, 12:00:32

W Wolanowie oraz w Chruślicach istniały obozy pracy dla Żydów, natomiast betonowe drogi o których mówisz były budowane na użytek artylerii przeciwlotniczej, która miała koszary  w okolicznej wsi Wola Wacławowska.
Pozdrawiam
Zapisane

CzarnyFranek
Strony: [1] Do góry Drukuj 
Skocz do:  

Mazowieckie forum poszukiwaczy skarbów.

Pozycjonowanie tego serwisu zapewnia firma skuteczni.pl
Serwer i domenę sponsoruje firma wykańczająca apartamenty i domy pod klucz www.deconova.pl
Partnerzy: www.polrab.pl | www.log-system.pl

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines